fb Heroes: Bunt Nekromantów – Część 10 Part 2 - Kamil SegeWorld Sobik

Strona wykorzystuje ciasteczka by świadczyć usługi na najwyższym poziomie Polityka prywatności

Rozumiem
image

Heroes: Bunt Nekromantów – Część 10 Part 2

20 października 2021
Pobierz w formacie PDF

Następnego wieczoru Listru przybył do jaskini Hinty. Nie był przekonany, czy powinni wpływać na wybory kumpla, lecz nie chciał by inni żyli w kłamstwie.

– Czy koniecznie wieczorem musimy to robić? Nie da się za dnia?

– Próbowałam i nie wychodzi. Sama zresztą Gnotr mówiła, że prawda jest ukryta w ciemności, a więc należy iść przez nią będąc cały czas zwróconym w stronę światła.

Nie dopytywał, tylko wyszli z ciała. Podlecieli do tańczących dusz i odnaleźli Muwala. Nim rzuciła na niego jakiekolwiek zaklęcie wyczarowała kilka ognistych kul sprawdzając, czy jest w stanie to zrobić. Podleciała do chłopaka i kiedy była już wystarczająco blisko, wyczarowała wokół niego pole siłowe. Próbował się przebić przez nie, lecz dziewczyna utworzyła kolejne pola zapędzając go w kozi róg. Zdziwiło ją, że pozostałe dusze przenikają przez nią, jakby to, z czym walczył Muwal było już w zupełnie innej przestrzeni. Jakkolwiek próbował walczyć ze stworzonym więzieniem, jednak chcąc nie chcąc poddawał się rozkazom rzucanym przez  dziewczynę.

Listru przypatrywał się temu będąc mocno zniesmaczonym. Spodziewał się, że inne dusze pomogą Muwalowi, jednak one nie zauważały ani jego, ani ich.

Odciągnęła zmarłego od pozostałych dusz i razem z Listru wracali do Bracady. Kiedy chłopak dostrzegł znajomy mu świat walczył, jakby powrót był dla niego najgorszą karą. Tłukł pięściami, rzucał zaklęcia, wpadł w szał, który spowodowany był obawą, przed ponownym zejściem do świata, z którego odszedł.

Było jej szkoda chłopaka, ale sam się o to prosił. Nie chciał po dobroci, to wiedząc, że jest uparta i tak spowoduje by wrócił do swojego ciała.

Ciała? Jakiego ciała? – W tej chwili przypomniała sobie, że przecież spłonęło w trakcie kremacji w Celeste. Do czego miała go sprowadzić? Do prochów, które rozrzuciła wokół jaskini?

– Hinta zobacz.

Wskazał jej na postać leżącą przy jaskini, która podobnie jak oni była duchem. Nie wiedzieli co to jest za postać, ale Muwal rozpoznał w niej siebie i panicznie walczył, żeby nie wejść do niej.

Gdy Muwal zbliżał się do postaci przybrał jej kształt, aż w końcu Hinta wepchnęła go do niej. Wciąż walczył mając nadzieję, że ucieknie z niej, ale chwilę później zamknęła duszę chłopaka, a Hinta z Listru wrócili do swoich ciał.

Przebudziwszy się dostrzegli jak ziemia napęczniała. Zupełnie, jakby roślina przyśpieszyła swój proces kiełkowania i rozwijania pędów. Z ziemi wyszła ręka szkieletu, potem druga, później cała czaszka, żebra, miednica, nogi, aż cały szkielet był widoczny.

Czarodzieje patrzyli na niego nie wiedząc, czy mają się bać, czy być z siebie dumni. Proces którego dokonali fascynował ich tak samo, jak przerażał. Jednak Listru bardziej obawiał się ich odkrycia, niżli Hinta.

Szkielet wyszedłszy z ziemi stanął przy dziewczynie.

– Muwal? – rzekła Hinta. – Muwal, jesteś tam?

Nie wiedziała o co zapytać. Jak to możliwe, że szkielet się odrodził, skoro spłonął podczas kremacji? Skoro jego kości powróciły podczas rytuału, to może świadomość też odzyska?

Szkielet ani myślał reagować. Patrzył przed siebie i zdawało się, że nic go nie poruszy. Dopiero, kiedy dziewczyna oddaliła się, to ten przyszedł ku niej.

– Muwal? Powiedz coś? – Bez odzewu. – Muwal, jesteś tam? Jeśli słyszysz mnie to daj jakikolwiek znak. Właśnie sprowadziliśmy cię z powrotem do ciała. Jesteś znowu w Bracadzie, wśród nas. Jeśli mnie słyszysz, to powiedz cokolwiek.

Milczał, lecz trzymał się blisko Hinty. Listru spoglądał na jej próbę porozumienia się z coraz większym zniechęceniem. W końcu popchnął go i szkielet upadłszy na ziemię już nie powstał.

– Dlaczego to zrobiłeś? Mógł nam coś powiedzieć.

– Nie zrobiłby tego. – Dopiero się nakręcał. – Nie widzisz, że sprowadziliśmy go siłą do tego ciała, więc nie będzie chciał z nami rozmawiać?

– To co sugerujesz? Próbowaliśmy go przekonać i nie chciał nas słuchać.

– Siłą też spróbowałaś i nie chciał się poddać twojej woli! Nie rozumiesz, że on już nie chce być wśród nas? Jego życie jest wśród Starożytnych. Zrozum to w końcu!

– Listru, czy ty jesteś ślepy, czy tylko takiego udajesz!? Właśnie udowodniliśmy, że możemy ściągnąć do ciała duszę ze świata Starożytnych. Zrobiliśmy coś, czego nikomu się nie udało, pokazaliśmy, że nie tylko śmierć oznacza wyjście z ciała. Co jeszcze potrzebujesz, abyś sobie uświadomił, że nieśmiertelność dotyczy nas wszystkich?

– Nieśmiertelność? To nazywasz nieśmiertelnością?! To jest niewolnictwo Hinta! – Złapał się za głowę nie mogąc zrozumieć, do jak strasznej zbrodni dopuścili. – Zabraliśmy Muwalowi wolność. Nie miał własnego zdania, tylko był uzależniony od ciebie i twojej woli. Tak według ciebie ma wyglądać nieśmiertelność?!

– Nie i wiesz o tym dobrze! – Usiadła będąc zła na siebie. Nie tego się spodziewała, ściągając go do ciała. – Coś robimy nie tak. Tylko co.

– Wszystko! W ogóle, że weszliśmy w tamtą przestrzeń jest bluźnierstwem i Gnotr nas za nie ukarała.

– Bluźnierstwem względem Gnotr jest to, że sama pozwoliła nam wyjść z ciała i spotkać się z Muwalem?! Listru przestań już tak bardzo być zapatrzony w tablice szmaragdowe, bo właśnie udowodniliśmy, że niektóre z nich mówiły co innego niż jest rzeczywiście.

Tego nie mógł jej zaprzeczyć, choć bardzo chciał.

– Dobra, przyznaję, w kilku przypadkach rzeczywiście Gnotr nie powiedziała nam wszystkiego. Ale teraz najwidoczniej nam powiedziała! Sprzeciwiamy się jej zasadom, nadal tego nie rozumiesz?

– Nie obraź się, ale dzisiaj ostatnie, na co mam ochotę, to kłótnie, więc lepiej pomyślmy co robimy nie tak.

– O nie Hinta, mnie w te herezje nie wplątuj! Nie mam zamiaru kraść Muwalowi wolności i jeśli chcesz się w to bawić proszę bardzo, ale beze mnie!

Poszedł, na co Hinta z zażenowaniem kręciła głową. Po raz kolejny udowodniła mu, że nieśmiertelność nie musi przebiegać tak, jak opisywała ją Gnotr. Wyłącznie próbowali przekonać duszę, że może wrócić do swojego ciała i nadal żyć, jakby nie umarła.

Musiała je przekonać do swojej wizji, mając nadzieję, że i Muwala przekona.

 

Inspiracją do powstania opowiadania Buntu Nekromantów była historia narodzenia się nekromantów w świecie Heroes, całość znajdziecie tutaj:

https://mightandmagic.fandom.com/wiki/Necromancy_origin

Pozostałe artykuły o świecie Heroes znajdziecie na podstronie „Pozostałe wpisy”, a tam między innymi:

https://segeworld.pl/heroes-poczatek-zywiolow-w-swiecie-might-and-magic-i-planety-enroth/

https://segeworld.pl/heroes-krewlod-co-wiemy-a-czego-nie-wiemy-o-tej-krainie/

https://segeworld.pl/heroes-zycie-poszczegolnych-krain-przed-wydarzeniami-z-gier/

0 0 votes
Article Rating

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x