Czy pisarz musi mieć dobre oceny z języka polskiego?
16 grudnia 2025Ten artykuł powstał na podstawie pytań, które często otrzymuję na wszelakich spotkaniach autorskich. Pytanie to pojawia się zarówno wśród młodszego, jak i starszego grona. Jestem pisarzem, więc powinienem mieć dobre oceny z języka polskiego, prawda?
Czyżby?
Sprawdźmy, czy pisarz musi mieć dobre oceny z języka polskiego.

Jak to było u mnie z ocenami z języka polskiego?
Przyznaję, że nigdy nie byłem orłem z tego przedmiotu. Nie tylko zaniżałem średnią klasową, ale wręcz szorowałem po dnie. Ledwo przechodziłem z klasy do klasy, z podstawówki do gimnazjum (tak chodziłem do szkoły, kiedy istniał ten twór), z gimnazjum do liceum i z liceum do … nikąd. Studia wybrałem skrajnie matematyczne, ale to kiedyś o nich opowiem.
Trudności miałem z ocenami z języka polskiego. Nie rozumiałem większości dzieł, które interpretowaliśmy w szkole. Często miałem swoją własną interpretację na poszczególne utwory literackie, a nie rzadko w ogóle ich nie rozumiałem.
W klasie maturalnej moja nauczycielka od języka polskiego, która była również moją wychowawczynią, powiedziała:
„Kamil w twoim przypadku umrę z radości, jak ty zdasz maturę z języka polskiego.”
Moja odpowiedź:
„To trzymam panią za słowo.”
Od tej chwili przestała się do mnie odzywać. Również i ja nie miałem powodów, by odzywać się do niej. W takim razie, jak sami widzicie z językiem polskim nigdy nie było mi po drodze, a mimo to piszę. Z tego powodu można zapytać…
Czy pisarz powinien mieć dobre oceny z języka polskiego?
Jestem idealnym przykładem, który obala tę tezę. Mógłbyś mi zarzucić, że taki ze mnie pisarz, który nawet wśród swoich fanów na Facebooku czy Instagramie nie jest znanym pisarzem, a co dopiero na całą Polskę. Dla takich komentarzy mam do pokazania poniższy screen:

Źródło: lubimyczytac.pl
Klasę i atrakcyjność pisarza nigdy się nie ocenia na podstawie jego rozpoznawalności. Przykładowi pisarze, którzy również byli na bakier ze znajomością swojego języka:
Stefan Żeromski – polski kandydat do literackiej nagrody Nobla w 1924, nie dostał świadectwa maturalnego.
George Orwell – czyli Eric Arthur Blair. Zrezygnował krótko po skończeniu osiemnastu lat.
Ray Bradbury – zarabiał na życie, sprzedając gazety. Nie rezygnował jednak ze zdobycia wykształcenia i uczył się sam, trzy dni w tygodniu spędzając w bibliotece.
Inne przykłady możecie znaleźć na stronie lubimyczytac.pl.
To również nie są wyjątki. Możecie wpisać w wyszukiwarkę Google frazę pisarze, którzy nie ukończyli szkoły i jestem przekonany, że znajdziecie jeszcze więcej przykładów.
To znak, że język polski nie jest potrzebny do pisania?
Tego nie powiedziałem. Zaznaczyłem tylko, że nie trzeba być prymusem z języka polskiego, żeby zostać pisarzem. Jakie umiejętności są potrzebne, aby trudnić się w tym zawodzie? Lista jest praktycznie nieograniczona, ale moim zdaniem jedna umiejętność jest kluczowa.
Umiejętność opowiadania i wczuwania się w opowiadaną opowieść
Najważniejsza umiejętność i jeśli nie macie wyczucia odnośnie słowa, bohatera, fabuły, świata i czegokolwiek, co dodacie do powieści, nie bierzcie się za pisanie. Czytasz oczami, interpretujesz rozumem, ale sztukę odbierasz sercem. Jeśli jesteś wrażliwym człowiekiem i interesują cię głębokie emocje to masz ogromną umiejętność, która gniecie dobre oceny z języka polskiego.
Jeżeli umiesz opowiadać kawały tak, że wszyscy dookoła pękają ze śmiechu, zanim dojdziesz do końca albo opowiadasz straszne historie tak, że odbiorcy chowają się pod stołem, nim usłyszą jej koniec, to znak, że pisarstwo jest dla ciebie. Ta umiejętność jest jedną z najważniejszych umiejętności w trakcie pisania: opowiadanie z zapałem i wczuwanie się w historię. Reszta jest tylko i wyłącznie dodatkiem. Dobre oceny z polskiego, dobry warsztat, dużo czasu na pisanie etc.
Jeśli umiesz wczuwać się w tekst, to jesteś stworzony do tej pracy, więc nie bój się, tylko pisz.
Do tego również serdecznie cię zachęcam.