fb Heroes: Bunt Nekromantów – Część 8 Part 2 - Kamil SegeWorld Sobik

Strona wykorzystuje ciasteczka by świadczyć usługi na najwyższym poziomie Polityka prywatności

Rozumiem
image

Heroes: Bunt Nekromantów – Część 8 Part 2

15 września 2021
Pobierz w formacie PDF

Thane i Listru zbliżali się do jaskini Hinty rozmawiając o możliwości udoskonalenia gargulców i golemów. Dżin wpadł na pomysł, żeby spróbować stworzyć golema z żelaza, który jak się okazało był silniejszy niż ten z kamienia. Udało im się również wpoić kreaturom niektóre rozkazy, co nieznacznie zadowoliło Hintę, ale szybko zniechęciło, kiedy wykonywały je bezwolnie.

Zbliżając się do jaskini czuli żrący zapach. Początkowo ich nie dziwił, ale im bliżej byli tym coraz bardziej drażnił ich nozdrza.

– Chyba Muwal przesadził z tym kwasem. – rzekł Listru, który razem z dżinem zasłonił szmatą usta.

Jednak po kilku kolejnych krokach mieli wielkie trudności z oddychaniem i pojawiły im się złe przeczucia. Wbrew trującemu oparowi weszli do środka, gdzie … leżał Muwal. Nabrawszy powietrza wbiegli i wyciągnęli chłopaka na zewnątrz.

– Muwal, Muwal, powiedz coś! – krzyczał Listru, a Thane natychmiast rzucił na niego uleczenie, lecz wbrew sile czaru chłopak nie odzyskał przytomności. Jakkolwiek próbowali ocucić go, ale ten na nic nie reagował, jakby jego dusza już zmierzała do świata Starożytnych.

Thane złapał go i natychmiast poleciał w kierunku świątyni światła, gdzie znajdował się Reginald Uzdrowiciel. Listru nie wiedząc co zrobić pobiegł do szkoły czarów, gdzie zapewne przebywała Hinta.

 

Razem z dziewczyną wbiegli do Sanktuarium, gdzie w jego centralnej części znajdował się dżin wraz z sędziwym starcem, który odprawiał rytuał uzdrowienia nad Muwalem. Jak Listru jej powiedział tym sędziwym starcem był Reginald Uzdrowiciel, jeden z najlepszych medyków znajdujących się w Bracadzie i jeśli on nie pomoże Muwalowi, to znak, że nikt nie jest w stanie mu pomóc. Miała głęboką nadzieję, że i teraz jego moce go nie zawiodą.

Patrzyli, jak Muwalowi podnosiła się klatka piersiowa, a potem opadała, następnie medyk przywoływał niebiańską łunę, która spadła na chłopaka. Później otoczył go niebieskimi gwiazdkami, które połączywszy się w wielką falę przenikały przez ciało lekkoducha. Jednak żadne z działań, które podjął się uzdrowiciel z dżinem, nie przynosiło efektu. Mimo to nie poddawali się. Próbowali na wszelkie sposoby przywrócić przytomność chłopakowi, wbrew nadziejom Hinty, których z każdą chwilą miała coraz mniej. Nie chciała pogodzić się z jego śmiercią, mimo, że coraz więcej na nią wskazywało.

Później ciało chłopaka uderzyło w podłogę po raz ostatni. Starzec z dżinem spojrzeli na siebie kręcąc głową. Chwilę później znaleźli się przy znajomych chłopaka.

– Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, ale on już jest wśród Starożytnych.

Mimo, że spodziewała się to usłyszeć, to ciężar tego stwierdzenia mało nie zwalił jej z nóg. Patrzyła na ciało martwego kumpla i prosiła Gnotr, aby jeszcze raz zażartował sobie z niej, aby jeszcze raz się uśmiechnął, aby jeszcze raz po prostu przyszedł. Dopiero w tej chwili zdała sobie sprawę, że chłopak był pierwszym, który wyciągnął do niej rękę i nie oczekiwał niczego w zamian.

Teraz, kiedy ona powinna mu jakkolwiek pomóc, to jego już nie ma.

Listru natychmiast pobiegł do Muwala próbując resztkami nadziei przywrócić go do życia. Reginald i Thane współczuli im. Hinta wybiegła z sanktuarium i już nie powstrzymywała swoich łez. Zdała sobie sprawę, że to przez nią zginął. Gdyby nie rozwijali się w sztuce alchemii Muwal nadal by żył i nadal zabawiałby ją zgryźliwym tonem.

Teraz tego już nie będzie.

Gdy szloch się uspokoił wróciła do swojej jaskini, chcąc być sama. Patrzyła na pobojowisko, które spowodował Muwal, ale nie miała sił sprzątać. Następnie spojrzała na pierwszego gargulca, który gonił po całej jaskini. Z wściekłości wyczarowała ognistą kulę i zniszczyła go. To właśnie przez niego chłopak jest już wśród Starożytnych.

Nie przez niego, przez nią.

To ona go namówiła, żeby pomógł jej w badaniach. To ona potrzebowała opinii, czy dobrze, czy źle postępuje. To ona potrzebowała kogoś, kto po prostu będzie ją wspierał i chociaż nie powiedziała mu tego, to właśnie tego pragnęła. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, jak jego wsparcia będzie jej brakowało.

Oparła się o ścianę i ponownie zaczęła płakać. Wszystkie wspomnienia pojawiały się jej przed oczami, a im dłużej trwał ten pokaz chwil spędzonych z chłopakiem, tym bardziej płakała.

Po dłuższej chwili na jej ręce spadł zwój, który mówił o magii ciemności. Głośno fuczała na jego widok i wstawszy rozerwała go, później następny i następny, i jeszcze kilka kolejnych padło ofiarą jej niekontrolowanego szału. Przerzuciła swoją złość na narzędzia pracy, którymi rzucała po całej jaskini, a jej złość dopiero uleciała, kiedy z całej siły kopnęła golema, że aż noga się zdeformowała. Ponownie upadła i szlochała.

Przez kilka kolejnych dni nie wiedziała co z sobą zrobić. Za cokolwiek się nie zabierała przerywała czynność, tracąc sens jej wykonywania. Krzątała się tam i z powrotem, a Muwal wciąż przewijał się przez jej myśli.

Kolejnego dnia przyszedł do niej Listru.

– Jak się trzymasz? – spytał widząc ją siedzącą przy ścianie.

– W porządku, a ty?

– Też.

Odrzekł i usiadł tuż obok niej. Hinta zdawała się go nie dostrzegać, a Listru też nie chciał kontynuować dyskusji, lecz nie chciał być sam. Samotność go dobijała, tak samo jak dziewczynę, tylko ona w stosunku do niego nie chciała się do tego przyznać.

Milczeli dłuższą chwilę, aż w końcu chłopak nie wytrzymał.

– Dzisiaj wieczorem przy obelisku w Celeste jest uroczysta kremacja Muwala. Myślałem, że powinnaś wiedzieć.

Kiwnęła głową przyjmując do wiadomości. Listru nie siląc się na rozmowę zostawił ją. Hinta jeszcze długo próbowała o niczym nie myśleć. Wręcz wpadła w jakiś stan odrętwienia, w którym była tylko ona, a wszystko inne w tej chwili przestało mieć znaczenie. Nie wiedziała, jaka jest pora dnia, nie wiedziała czy chciało się jej jeść, czy była wyspana. Podstawowe czynności przestały mieć znaczenie, jakby naraz znalazła się w innym świecie.

 

Inspiracją stanowiło dla mnie opowiadanie opublikowane na Nether Gods:
https://mightandmagic.fandom.com/wiki/Necromancy_origin

Pozostałe artykuły o świecie Heroes znajdziecie na podstronie „Pozostałe wpisy”, a tam:
https://segeworld.pl/heroes-zycie-poszczegolnych-krain-przed-wydarzeniami-z-gier/
https://segeworld.pl/heroes-dlaczego-tworcy-niewiele-ukazali-z-uniwersum-heroes/
https://segeworld.pl/heroes-gavin-magnus/

5 1 vote
Article Rating

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x