Z bloga pisarza – Jednolita cena książki – co to jest? I jakie miałoby konsekwencje?
18 lutego 2026Jednolita cena książki. Sprawa, która w świecie literackim coraz częściej pojawia się w dyskusji nad polskim rynkiem wydawniczym. Temat wzbudza różna opinie od skrajnie negatywnych, po skrajnie pozytywne. Na czym polega to rozwiązanie? Czy rzeczywiście jest ono korzystne dla rynku książki? Jakie konsekwencje będzie miało wprowadzenie takiej regulacji?
Odpowiedź w poniższym artykule.
Jaka jest reguła jednolitej ceny książki?
Jak sama nazwa wskazuje chodzi o wprowadzenie jednej i tej samej ceny publikacji. Zasada prosta, ale jak się okazuje również i w tym prostym stwierdzeniu jest szkopuł. Jak długo ma być taka sama cena? Co z rabatami na książkę? Jak wliczyć w to cenę wysłania powieści i czy można stosować na to rabat? Czy można honorować zniżkami odbiorców, którzy są lojalnymi odbiorcami danego autora?
Jednolita cena książki ma obowiązywać przez pierwsze dwanaście miesięcy od momentu premiery powieści. W tym okresie cena nie może ulec zmianie. Czyżby? Okazuje się, że nie do końca. Wydawca, dystrybutor, hurtownia, autor, sklep detaliczny etc. będzie mógł udzielić rabatu na egzemplarz wynoszący maksymalnie 5% lub 15%, jeśli publikacja jest sprzedawana na przykład na targach książki. Ponadto nie może działać mechanizm darmowej wysyłki lub pomniejszonego kosztu przy zamówieniu za daną kwotę.
Przedstawiono uproszczony sposób działania jednolitej ceny książki, ale…
Kto na tym zyskuje?
Najbardziej wydawnictwa i autorzy, którzy nie muszą sztucznie zawyżać ceny swoich publikacji, aby wyjść na plus. Jak pokazuje sytuacja z innych krajów, również czytelnik na tym skorzysta, ponieważ cena książki nie ulegnie większej zmianie, a wręcz zacznie spadać
Czy jednolita cena książki oznacza, że każda z publikacji będzie miała taką samą cenę?
Stanowczo należy zaznaczyć, że wydawca będzie decydował o cenie książki, nie ustawodawca. Oznacza to, że beletrystyka mająca 50 stron będzie miała inną cenę, niż ta na 500 stron. Podobna rzecz ma się, jeśli chodzi o typ publikacji. Każdy typ książki będzie miał inną cenę. Zasady pozostają tutaj takie same, jak teraz. To wydawca ustala cenę książki, nie ustawodawca.
Na jednolitej cenie książki tracą dystrybutorzy i duże hurtownie.
Dlaczego? Nierzadko na tej stronie wspomniana jest skandaliczna praktyka dystrybutorów, którzy zbierają ogromny procent za sprzedaż pojedynczej książki. Nierzadko dochodzi do nawet 60% ceny okładkowej. W takim razie wydawcy muszą podnieść cenę książki, żeby po odliczeniu upustu dla dystrybutorów za sprzedaż pojedynczego egzemplarzu, wciąż wychodziło na plus. Jeżeli dystrybutor będzie miał obowiązek sprzedać książkę po określonej cenie, wówczas skandaliczny procent za sprzedaż poszczególnej książki już nie będzie tak kontrowersyjnie wysoki.
Osobiście jestem na tak. Wszystko co najlepsze dla czytelników, wydawców i zwłaszcza autorów, a wszystko co najgorsze dla manipulantów, którzy chcą położyć łapę na pieniądzach należnych autorom czy wydawnictwom.
Czy takie rozwiązanie zostało gdzieś wprowadzone?
Mechanizm ten, jak się okazuje, występuje w niemałej liczbie krajów. Prześledźmy kilka z nich:
- Francja – wprowadziła ten przepis w 1981 roku. Jest to kraj w którym występuje najwięcej niezależnych księgarni i stanowią one mocną pozycję na francuskim rynku książki. Co ciekawe największe trudności na tamtym rynku mają najwięksi giganci, w tym Amazon. Platforma ta skupia się na promocjach i rabatach, a jeśli nie może ich udzielić, to traci kartę przetargową.
- Wielka Brytania – przepis funkcjonował do 1997 roku, ponieważ sąd antymonopolowy uznał go za niezgodny z prawem. Co ciekawe, później odnotowano znaczący wzrost ceny książek i zwiększony procent udziału w rynku największych dystrybutorów.
- Dania – zapis ten obowiązywał do 2005 roku i co ciekawe po jego zniesieniu średnia cena książki zaczęła rokrocznie wzrastać.
Na podstawie tych przypadków można odnieść wrażenie, że rynek powieści potrzebuje stałej ceny publikacji, żeby nie doszło do koncentracji rynku, która ma obecnie miejsce w Polsce, gdzie to Empik (nieoficjalnie) jest monopolistą na polskim rynku.
Osobiście jestem zwolennikiem tej zmiany. Uważam, że dzięki temu rynek stanie się przejrzysty. Zwalczymy destrukcyjne działania dystrybutorów i hurtowni z ogromnym zapleczem finansowym, a także wydawnictwa i autorzy zaczną więcej zarabiać na swoich dziełach.
A co Ty sądzisz o tej zmianie?
Chciałbyś sięgnąć po moją twórczość? Sprawdź moją stronę:
Źródło:
https://rezerwatyksiazek.wordpress.com/2017/03/09/jednolita-cena-ksiazki-w-polsce-i-w-europie/